PORTFOLIO · CREATIVE STRATEGY · WARSZAWA
Creative strategy dla marek retailowych i e-commerce. Od konceptu marki po liczbę na koniec miesiąca.
Cztery lata w marketingu retailu i e-commerce. Zaczynałem w CCC przy komunikacji marki, potem był dom mediowy EssenceMediacom i dziewięć rynków naraz, teraz MODIVO.
Prowadzę TikToka HalfPrice, planuję kampanie płatne i pilnuję, żeby to, co wymyśliliśmy w prezentacji, dało się faktycznie nakręcić.
Psychologia na SWPS, zarządzanie na WSB Merito.
MODIVOclub Gold to program, za który klient płaci z góry. Trudniejsza sprzedaż niż produkt, bo trzeba przekonać kogoś do abonamentu w sklepie z butami.
Program miał realne korzyści, ale komunikacja mówiła o tym, czym jest, a nie o tym, co klient z tego ma. Do tego budżet, przy którym nie było miejsca na testowanie w ciemno.
Przy subskrypcji koszt pomyłki jest wyższy niż przy zwykłej sprzedaży. Jeden zły komunikat pali ruch na całym lejku, nie tylko na jednej kreacji.
ShockPrice wchodził na rynek bez historii, bez społeczności i bez jednego posta. Współtworzyłem koncept marki, a potem wziąłem na siebie cały digital: kierunek, budowę kanałów i to, co się w nich pojawia.
Marka istniała na papierze. Nie było tonu, nie było formatów, nie było powodu, żeby ktokolwiek ją obserwował. Do tego termin otwarcia sklepu, czyli data, której nie da się przesunąć.
Przy takim starcie największe ryzyko to marka, która wygląda jak tańsza wersja czegoś, co już na rynku jest. Trzeba było dać jej własną postać i własny język, zanim poszła pierwsza złotówka na reklamę.


Prowadzę TikToka HalfPrice od strony kreatywnej. Ustalam kierunek, wymyślam formaty, piszę scenariusze i hooki, pilnuję, żeby to, co powstaje, dało się nakręcić bez ekipy filmowej.
Marka off-price ma na TikToku problem tożsamości. Za tanio, żeby grać aspiracją, za dużo asortymentu, żeby opowiadać o jednym produkcie.
Do tego zespół, który przy każdym filmie zaczynał od zera i zgadywał ton. Kanał potrzebował zasad, do których można wrócić, żeby nie zaczynać dyskusji przy każdym materiale od nowa.

HOOK → BODY → CTA
Creative strategy i prowadzenie kanałów dla czterech marek z jednej grupy. Każda ma innego odbiorcę, inny powód istnienia i inny ton, a obsługuje je ten sam zespół, w tym samym kalendarzu handlowym.
Cztery marki w jednej grupie łatwo zaczynają brzmieć tak samo. Ten sam zespół, te same narzędzia, ten sam kalendarz wyprzedaży. Wystarczy kilka miesięcy, żeby posty jednej dało się wkleić na profil drugiej i nikt by nie zauważył.
Sprandi, Jenny Fairy, HalfPrice i ShockPrice sprzedają co innego komu innemu. Jeśli mówią jednym głosem, żadna nie ma własnego, a grupa płaci cztery razy za ten sam efekt.

Dwa pełne audyty w tym samym schemacie: marka, social media, paid i TikTok. Nie opinia o tym, czy cudze reklamy są ładne, tylko klasyfikacja tego, co serwują, i mapa tego, czego nie.
Decyzje kreatywne w retailu podejmuje się często na wyczucie, bo nikt nie ma czasu przejrzeć dwustu cudzych reklam. Efekt jest taki, że pół kategorii robi to samo i nikt tego nie zauważa.
Audyt ma sens tylko wtedy, gdy kończy się listą rzeczy do zrobienia. Sam opis konkurencji jest ciekawostką.
Planowanie i raportowanie kampanii płatnych na kilku rynkach. Mniej efektowne niż kreacja, ale bez tego nikt nie wie, co poszło dobrze i dlaczego.
Kampanie na kilku rynkach, pięć osób w zespole i nazwy kampanii, które każdy ustawiał po swojemu. Złożenie jednego raportu zjadało dzień i kończyło się dyskusją, czy liczby na pewno są porównywalne.
Sam kiedyś pomyliłem foldery z tłumaczeniami na Litwę i Łotwę. Wyszło przy odbiorze od lokalnego zespołu, poprawiliśmy tego samego dnia, a konwencja nazewnictwa i checklisty per rynek powstały właśnie po tej wpadce.